"You have to look in the mirror and see who you are. It might be trendy, but you can't buy it just because Iris told you to. You don't want to buy something just because Angelina Jolie looked good in it. People with a lot of money don't dress as well as people who have to make do, who have to be inventive." (Image via Instagram)
Iris Apfel Monkey See Monkey Do Charcoal Doormat. $299. Iris Apfel Summer Of Love Charcoal Rug. $179 - $1289. Iris Apfel Czardas Rug. $179 - $1289. 1. All-new washable, stain-resistant rugs that are anything but ordinary. Meet the Ruggable x Iris Apfel Collection.
A post shared by H&M (@hm) In 2018 she published a biography with Harper Collins entitled Iris Apfel: Accidental Icon. In 2019, at the age of 97, she signed a modelling contract with global agency IMG. And now, at 100, Iris Apfel is bringing her signature eclecticism to a wider audience. In celebration of her 100th birthday, on August 29, 2021
About the Movie. Directed by Albert Maysles, Iris (2014) follows the life of designer and public figure Iris Apfel, as she navigates the diverse world of fashion with enthusiasm, quick wit, and impeccable style. The 93-year old – now 96 – guides us through different experiences she’s had thus far.
Książka Iris Apfel autorstwa Sanchez Vegara Maria Isabel, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie 47,60 zł. Przeczytaj recenzję Iris Apfel. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
Iris Apfel (born August 29, 1921) is an American businesswoman, interior designer, and fashion icon. Early life. Born Iris Barrel in Astoria, Queens, New York, Apfel is the only child of Samuel Barrel, whose family owned a glass-and-mirror business, and his Russian-born wife, Sadye, who owned a fashion boutique. Both were Jewish.
. Są babciami i ikonami stylu. Oto najmodniejsze wiekowe Instagramowiczki - Tziporah Salamon, Ernestine “Erni” Stollberg, Iris Apfel i Linda Rodin, które udowadniają, że nigdy nie jest za późno na modę. Choć już dawno mają za sobą pierwszą młodość, są niekwestionowanymi ikonami stylu, a ich zdjęcia na portalach społecznościowych inspirują tysiące młodych dziewcząt i kobiet. Najstarsza modelka Ukrainy ma 70 lat. Wnuk wysłał zdjęcia na casting Iris Apfel Są babciami i ikonami stylu. Oto najmodniejsze wiekowe Instagramowiczki - Tziporah Salamon, Ernestine “Erni” Stollberg, Iris Apfel i Linda Rodin, które udowadniają, że nigdy nie jest za późno na modę. Choć już dawno mają za sobą pierwszą młodość, są niekwestionowanymi ikonami stylu, a ich zdjęcia na portalach społecznościowych inspirują tysiące młodych dziewcząt i kobiet. Najstarsza modelka Ukrainy ma 70 lat. Wnuk wysłał zdjęcia na castingfot. Instagram/tziporahsalamon Tziporah Salamon Są babciami i ikonami stylu. Oto najmodniejsze wiekowe Instagramowiczki - Tziporah Salamon, Ernestine “Erni” Stollberg, Iris Apfel i Linda Rodin, które udowadniają, że nigdy nie jest za późno na modę. Choć już dawno mają za sobą pierwszą młodość, są niekwestionowanymi ikonami stylu, a ich zdjęcia na portalach społecznościowych inspirują tysiące młodych dziewcząt i kobiet. Najstarsza modelka Ukrainy ma 70 lat. Wnuk wysłał zdjęcia na castingfot. Instagram/park_wien Ernestine “Erni” Stollberg Są babciami i ikonami stylu. Oto najmodniejsze wiekowe Instagramowiczki - Tziporah Salamon, Ernestine “Erni” Stollberg, Iris Apfel i Linda Rodin, które udowadniają, że nigdy nie jest za późno na modę. Choć już dawno mają za sobą pierwszą młodość, są niekwestionowanymi ikonami stylu, a ich zdjęcia na portalach społecznościowych inspirują tysiące młodych dziewcząt i kobiet. Najstarsza modelka Ukrainy ma 70 lat. Wnuk wysłał zdjęcia na castingNastępne zdjęcia
Granfluencerzy stanowią część otwartego świata social mediów. Influencer to lider opinii. Osoba, której na swoim profilu udało się zgromadzić sporo fanów, obserwatorów, użytkowników liczących się z ich zdaniem. W grupie influencerów dominują osoby bardzo młode, jednak coraz więcej wśród nich także seniorów. Ten swoisty fenomen stale się rozwija, przybywa dojrzałych użytkowników mediów społecznościowych, którzy wprowadzają mnóstwo radości, kolorów, optymistycznego podejścia do życia. Na naszych oczach powstaje więc grupa granfluencerów. Spis treściKim jest granfluencer?Granfluencerzy i nurt body positiveHelen Ruth Elam van Winkle – Baddie WinkleIrvin Randle – #MrStealYourGrandmaMagda Llohis de GutierrezKimiko NishimotoSarah Jane AdamsLance WalshLyn SlaterIris ApfelMoon LinLinda RodinFenomen Barbary Kwarc Granfluencerzy wciąż nie stanowią większości. W mediach społecznościowych wciąż prym wiodą osoby młode (około trzech czwartych użytkowników Instagrama to osoby poniżej 35. roku życia). Niemniej seniorzy coraz lepiej sobie radzą w tym serwisie. Jak podaje BBC, w ciągu ostatnich dwóch lat dziesiątka najbardziej wpływowych seniorów na Instagramie zanotowała 24-procentowy wzrost obserwujących. Możemy się spodziewać, że aktywnych użytkowników w dojrzałym wieku będzie przybywać, tym bardziej że trendy demograficzne są nieubłagane – społeczeństwa zachodnie ewidentnie się starzeją. To zapewnia jednak szansę na przełamanie stereotypu seniora, który stroni od nowych technologii, a ogranicza się przede wszystkim do telewizji i radia oraz mało twórczego spędzania czasu w domu. Pora więc przyzwyczajać się do granfluencerów. Czytaj też: Influencer, youtuber, vloger - kto jest kim w świecie social mediów? Hobby na emeryturze - 9 pomysłów na kreatywne zajęcia Moda plus size dla dojrzałych. Ubrania dla puszystych i zasady ich doboru Kim jest granfluencer? Granfluencer to zbitka terminu "influencer" oraz przedrostka "gran-", odnoszącego się do słusznego wieku – np. w angielskich słowach "grandmother" (babcia) czy "grandfather"(dziadek). Chodzi o osoby w dojrzałym wieku, które perfekcyjnie opanowały sztukę korzystania z mediów społecznościowych, takich jak Instagram, Facebook czy YouTube. W tej grupie internetowych "liderów opinii" spotkamy osoby w wieku powyżej 60, a nawet 90 lat. Zwykle prowadzą one profile inspiracyjne – o tematyce modowej i lifestyle’owej. Pokazują chociażby ciekawe stylizacje, a także to, jak twórczo i radośnie spędzają swój czas. Granfluencerzy to o tyle ciekawy fenomen, że przełamuje wszelkie stereotypy i kanony piękna – związane z młodym wiekiem oraz perfekcyjnym wyglądem. Tu zresztą tkwi źródło popularności takich twórców internetowych. Użytkownicy sieci poszukują bowiem autentyczności, świeżości, nowego podejścia w zakresie kreowania wizerunku wśród swoich "idoli". Granfluencerzy i nurt body positive Dojrzali i stylowi influencerzy wpisują się jeszcze w inny nurt zauważalny w mediach społecznościowych. Chodzi o tzw. body positive (pozytywnie o ciele). Na przekór "obowiązującym" kanonom i dążeniu do perfekcji w wyglądzie ciała pokazuje się jego niedoskonałości. Mogą być związane z wiekiem, przebytą chorobą albo po prostu… nienałożeniem makijażu. Zdjęcia gwiazd show-biznesu oraz internetowych influencerów w wersji bez makijażu cieszyły się swego czasu ogromną popularnością. Miały pokazywać dystans do siebie, a także akceptowanie ciała w jak najbardziej "naturalnej" postaci. Seniorzy, którzy nic sobie nie robią z wieku, przeżywając przy tym swoistą drugą młodość, perfekcyjnie wpisują się we wspomniany trend. Poniżej przykłady profili w mediach społecznościowych z sukcesem prowadzonych przez granfluencerów. Czytaj też: Składniki kosmetyków dla cery dojrzałej - 5 najważniejszych z nich Helen Ruth Elam van Winkle – Baddie Winkle Pochodząca z Kentucky Helen Ruth Elam van Winkle, znana na Instagramie jako Baddie Winkle, stała się internetową sensacją. Rocznik 1928, a więc obecnie w wieku ponad 90 lat, zgromadziła na Instagramie już 3,8 miliona obserwujących. A całą jej karierę można uznać za dzieło przypadku. Zaczęło się od tego, że jej prawnuczka opublikowała zdjęcie Helen w ciekawej, młodzieżowej stylizacji – topie i krótkich dżinsowych szortach, podczas gdy bohaterka przekazywała znak pokoju. Jak Baddie Winkle wspomniała w rozmowie z US Radio Station, ludzi prawdopodobnie zachwyciło to, że nic nie robi sobie ze swojego wieku oraz tego, co inni myślą na jej temat. Baddie Winkle cały czas publikuje zdjęcia z barwnymi, niekiedy neonowymi stylizacjami. Urzeka też niezwykłym poczuciem humoru. W swoim bio na Instagramie pisze, że "kradnie mężczyzn" od 1928 roku (wtedy się urodziła). Czym jeszcze zachwyca fanów? Potrafi otwarcie mówić o swoich sprawach zdrowotnych, rusza ustami w rytm "młodzieżowych" rapów, skutecznie przełamuje stereotypy związane z wiekiem i przede wszystkim stale podkreśla, że Instagram całkowicie zmienił jej życie. Irvin Randle – #MrStealYourGrandma Irvn Randle opisywany jest jako nauczyciel i model. Na Instagramie stworzył nawet własny hasztag – #MrStealYourGrandma, który pokazuje jego poczucie humoru, dystans, ale też świadomość… dobrego stylu. W porównaniu z Baddie Winkle to znacznie młodszy granfluencer, bo urodził się w 1961 roku. Dziadek dwójki wnuczków, swoją karierę w mediach społecznościowych rozpoczął w 2016 roku. Jeden z użytkowników Facebooka poprosił go, by podzielił się zdjęciami, na których pokazuje wysmakowane, znakomite stylizacje modowe. A gdy wszystko opublikował, szybko podniosła się temperatura w internecie. Obecnie Irvina Randle’a śledzi ponad 280 tysięcy osób na Instagramie. Model stale zaskakuje swoim wyczuciem stylu. Jak sam podkreśla: "Chcę tylko inspirować ludzi do tego, by czuli się sexy po pięćdziesiątce" – mówi w jednym z filmów opublikowanych na swoim profilu. Oprócz działalności na Instagramie regularnie pracuje jako model na wybiegach. Dba również o swoje ciało – ćwiczy w 5 dni w tygodniu, a 2 przeznacza na odpoczynek. Zdarza mu się nawet odprowadzać panny młode do ołtarza! W rozmowie z Cosmopolitan zapewnił jednak, że tak naprawdę wcale nie chce nikomu kraść babć… Magda Llohis de Gutierrez Obecnie 76-letnia Magda Llohis de Gutierrez prowadzi ciekawy profil na Instagramie (@magdalife57), który ma ponad 20 tysięcy obserwujących. To hiszpańska artystka i wielka fanka Fridy Kahlo – widać to zresztą w jej stylizacjach pokazywanych w sieci. Jak sama mówi (tekst w bio): "Wiek jest iluzją. Ludzie nazywają mnie fashionistką, ja zaś określam się jako artystka". Wśród jej licznych fotografii trudno znaleźć taką, na której się nie uśmiecha. Magda nigdy nie planowała kariery w sieci, jednak jest szczęśliwa z tego powodu, że może dzielić się radością i udowadniać, że 76-letnia kobieta potrafi z sukcesem prowadzić Instagrama. A jak wszystko się zaczęło? Otóż została zauważona w Nowym Jorku przez założyciela bloga modowego Ariego Setha Cohena. Zachęcił ją, żeby założyła własne konto w medium społecznościowym. Magda początkowo nawet nie wiedziała, o czym on właściwie mówi. Była bardzo szczęśliwa, gdy uzbierała 3 tysiące obserwujących. Teraz zaś ma ich kilkakrotnie więcej. Chętnie dzieli się też radami, jak wyglądać świetnie w dojrzałym wieku oraz tworzyć udane stylizacje. Zachęca do uważnego przeglądania szafy, łączenia starego z nowym, a przede wszystkim dodawania jak największej liczby kolorów w strojach i akcesoriach. Kimiko Nishimoto Pora na wyprawę do Japonii, gdzie 90-letnia Kimiko Nishimoto robi wielką karierę w sieci jako swoista królowa humoru i zabawy. Pokazuje też, że nigdy nie jest za późno na spróbowanie czegoś nowego. W wieku 72 lat po raz pierwszy chwyciła za aparat i wzięła udział w lekcjach fotograficznych prowadzonych przez swojego syna. Po 18 latach ma już 218 tysięcy obserwujących na Instagramie, stała się też jedną z większych gwiazd sieci w Japonii. Wystarczy spojrzeć na jej profil – zdjęcia wykonuje i edytuje samodzielnie, uwiecznia się w zabawnych pozach (z puszką piwa, na miotle czy ze słomkami w nosie). We wszystkim pomaga jej też syn. Dorobiła się nawet wystawy fotograficznej w świecie "realnym". Jak sama przyznaje, robienie oraz publikowanie zdjęć daje jej mnóstwo szczęścia. Ma też zamiar to robić tak długo, jak tylko będzie żyła i będzie w stanie. A że Japonia to kraj długowieczności, pozostaje życzyć Kimiko tylko zdrowia oraz doskonałej energii, by jej pasja trwała jeszcze bardzo długo. Sarah Jane Adams Swoje konto na Instagramie założyła w wieku 62 lat, by promować własną biżuterię. Niemniej jej profil zachwycił także kolorowymi stylizacjami oraz pozytywnym, niestandardowym podejściem do wieku. Obecnie ma ponad 182 tysiące obserwujących na Instagramie. Sarah Jane Adams przemyca też w swoich postach ważne treści feministyczne i równościowe. Od 2015 roku posługuje się hasztagiem #mywrinklesaremystripes, co stanowi manifest i rodzaj buntu. Dlaczego? Zaczęło się od tego, że dostała propozycję zamaskowania zmarszczek za pomocą makijażu, a to bohaterce się nie spodobało. Twierdzi bowiem, że żyjemy w dziwnych czasach – twarz bez makijażowych udoskonaleń, a przede wszystkim jej otwarte pokazywanie, uznaje się za oznakę odwagi. Dziś Sarah mieszka w Sydney i jak opowiada, tajemnicą sukcesu nie są ubrania czy biżuteria, lecz jej podejście do życia – dalekie od stereotypów związanych zwłaszcza z wiekiem. W młodości była hipisem, a później punkiem – obydwie tradycje kulturowe stara się zresztą łączyć w stylizacjach, co owocuje kolorowym, twórczym, eklektycznym i pełnym fantazji efektem. Bezkompromisowość Sarah sprawia, że ma również swoich przeciwników, z którymi stara się rozmawiać, ale też zachowuje zdrowy dystans. Uznaje Instagram za swoiste narzędzie, głównie obrazkowe, do przekazywania ważnych treści. Nie zastępuje ono jednak kontaktów na żywo, które mają większą wagę. Lance Walsh 58-letni sprzedawca owoców z Londynu długo zachwycał tylko swoich klientów. W końcu wypatrzył go fotograf kultury ulicznej Ben Awin – i tak rozpoczęła się kariera Lance’a w mediach społecznościowych. Dziś jego profil na Instagramie śledzi ponad 52 tysiące osób. Czym się wyróżniają jego zdjęcia? Przede wszystkim barwnymi, kreatywnymi stylizacjami, w których widać duży wpływ stylu miejskiego, i to typowego dla osób o wiele młodszych. Choć jego sylwetkę przedstawiał nawet "Vogue", Lance stara się zachować zdrowy dystans do swojej sławy. Robi to, co zawsze – a więc kreatywnie się ubiera. Na jego profilu nie znajdziemy mnóstwa hasztagów modowych ani innych prób zwrócenia na siebie uwagi. Przemawiają przede wszystkim "młodzieżowe" stylizacje. Sam zresztą twierdzi, że komentarzy… nie czyta, a obsługa komputera ma dla niego wiele tajemnic. Lyn Slater Wiek 65 lat, magister prawa, doktor polityki społecznej – Lyn Slater znana jest szerzej jako Accidental Icon (przypadkowa ikona). Na Instagramie śledzi ją grubo ponad 600 tysięcy osób. Czym zachwyca? Przede wszystkim znakomitymi stylizacjami modowymi. 5 lat temu została zauważona podczas nowojorskiego tygodnia mody. Szybko jej kariera w mediach społecznościowych nabrała rozpędu, stała się nawet jednym z symboli trendu anti-aging (przeciw starzeniu). Jak sama przyznaje, ma w swojej wyobraźni sporo z dziecka. Modę traktuje jako sposób na kreatywne wyrażanie siebie oraz tworzenie nowych tożsamości. Mieszka w Nowym Jorku, więc inspiracji modowych jej nie brakuje. Tyle że nie skupia się na drogich markach – cena ubrania nie ma takiego znaczenia jak efekt stylizacyjny. Jak przystało na pracownika akademickiego, stara się też odpowiednio edukować ludzi i motywować ich do poszukiwania własnego stylu, dzięki któremu znikają kompleksy i można się w pełni zaakceptować. Co ciekawe, największą grupę jej fanów stanowią osoby sporo młodsze, w wieku 20-30 lat. Marzą o tym, by w dojrzałym wieku być takimi jak Lyn Slater. Iris Apfel W zestawieniu nie mogło też zabraknąć ikony mody i stylu – Iris Apfel. Rocznik 1921 (!), historyczka sztuki, biznesmenka, filantrop i modelka, zasłynęła siłą charakteru oraz świetnym wyczuciem mody, przy czym uznawana jest za osobę… dość ekscentryczną. Głównie dlatego, że całkowicie łamie wszelkie stereotypy związane z wiekiem, a jej profil na Instagramie (obecnie 1,3 mln obserwujących) zachwyca barwnymi zdjęciami oraz filmami. Trudno w kilku zdaniach streścić historię jej bogatego życia. Na pewno warto wspomnieć, że to dzięki niej seniorki i seniorzy mogli wkroczyć do high fashion. Podobnie jak Sarah Jane Adams, wcale nie stara się maskować swoich zmarszczek. W swoim dorobku ma np. wystrój wnętrz Białego Domu dla aż dziewięciu prezydentów, a także słynną wystawę z 2005 roku "Rara Avis (Rare Bird): The Irreverent Iris Apfel" (Metropolitan Museum of Art), gdzie pokazała swoje stroje i biżuterię. Odwiedzający nie mogli uwierzyć, że wszystkie stylizacje były kiedykolwiek noszone – ale to cała Iris Apfel, która na uroczystym bankiecie potrafiła pojawić się w XIX-wiecznej szacie liturgicznej. W tym zresztą widać jej dystans do konwenansów. Moon Lin Ma 91 lat i jest tajwańską królową… streatwearu, czyli mody miejskiej. Jej konto na Instagramie śledzone już przez ponad 100 tysięcy osób. Moon Lin przyznała w wywiadzie dla HYPEBAE, że gdy miała ponad 80 lat, w ogóle jej się nie chciało wychodzić z domu z uwagi na problemy zdrowotne. Radość życia znalazła jednak w kolorowych, wygodnych stylizacjach, charakterystycznych dla młodzieży. Żyje po swojemu, indywidualnie komponuje swoją garderobę i wcale nie stara się podążać za trendami. Tym zresztą podbiła serca internautów. Linda Rodin Ma 71 lat i ponad 250 tysięcy obserwujących na Instagramie. Gwiazdą sieci stała się w dojrzałym wieku, jednak jej pełen życiorys jest równie barwny. Była studentką, emigrantką we Włoszech, modelką, pracowniczką galerii sztuki, księgarni i stylistką. Pracowała też jako redaktorka modowa w "Harpers’s Bazaar". Żeby tego było mało, ma swoją autorską linię kosmetyków Olio Lusso. Stanowi światły przykład kreatywnego podejścia do mody przez seniorów. Jej Instagram urzeka barwnymi, odważnymi, eklektycznymi stylizacjami. Na wielu zdjęciach Linda pozuje razem ze swoim pudlem Winkym. Wciąż aktywna i pełna pomysłów, choć mieszka w Nowym Jorku, wcale nie twierdzi, że tak pozostanie już na dobre. Z pewnością o jej nowych przygodach można się będzie dowiedzieć z mediów społecznościowych. Fenomen Barbary Kwarc Na koniec warto sięgnąć do rodzimej historii najnowszej i przypomnieć jedną z pierwszych polskich youtuberek – Barbarę Kwarc (właśc. Barbara Rogowska). Jeszcze przed dekadą była jedną z największych gwiazd polskiej sieci, a nawet zyskała sobie przydomek "królowej internetu". Wszystko zaczęło się od paradokumentalnego serialu internetowego "Klatka B". Wśród bohaterów zdecydowanie wyróżniała się Barbara Kwarc – bezkompromisowa, wulgarna, używająca sporo określeń z języka młodzieżowego. Tym zresztą zdobyła serca widzów – zwłaszcza tych młodszych. Po zakończeniu emisji "Klatki B" ruszył zaś projekt "Baśka Blog", na który składa się niemal 300 odcinków – kilkuminutowych filmów dotyczących szerokiego spektrum tematów (społecznych, popkulturowych, czasem czysto satyrycznych). Barbara Kwarc, podobnie jak we wcześniejszym serialu, tryska energią i posługuje się charakterystycznym dla siebie językiem. Wielu internautów uwierzyło zresztą, że taka postać istnieje naprawdę – tymczasem była to tylko kreacja Barbary Rogowskiej. O jej fenomenie pisały media, gościła też w telewizji. W ostatnich latach jej sława nieco przygasła, choć stale bierze udział w wielu imprezach (jako "królowa imprez"), co jakiś czas też publikuje nowe filmy w internecie. Obecnie z racji problemów zdrowotnych możemy ją zobaczyć tylko okazjonalnie.
Swoje –naście i –eści mają już długo za sobą. Teraz mają –siąt i świat mody już o nich nie myśli, na wybiegach pojawiają się tylko sporadycznie jako ciekawostka, a reklamy proponują im co najwyżej spodnie z poliestru i podgrzewane bambosze. One jednak wciąż myślą o modzie i bawią wymyślając nowe stylówki. Pozwól się zainspirować, a jeśli jeszcze nie masz tych lat –siąt, przynajmniej przekonasz się, że jeśli chodzi o ubiór, to wiek naprawdę jest tylko cyfrą. Linda RodinLinda Rodin jest jedną z moich ulubionych ikon wśród starszych dam. Ma trochę powyżej siedemdziesiątki i zdecydowanie nie boi się mody. Zazwyczaj nosi raczej neutralne kolory, ale na pewno nie są to neutralne rzeczy: lubi dzwony, asymetryczne i dżinsowe kurtki, ogromne swetry, puchate futra, cętkowane wzory, cekiny, paski i kolorowe akcenty. I nigdy nie spotkacie jej bez ekstrawaganckich okularów i fuksjowej szminki oraz wiernego pudla Winky. Debbie HarryPunkowa ikona Debbie Harry dzisiaj nosi swoją „blondie“ postrzępioną fryzurkę raczej w kolorze srebrnym, lecz stylu nie zmieniła. Chętnie nosi kolory, zwłaszcza intensywnie czerwony, ale kiedy przejrzysz jej zdjęcia, nietrudno zgadnąć, że uwielbia czarny. Mało kiedy w jej outficie brakuje punkowych symboli jak na przykład agrafki, dzikich wzorów i napisów, ćwieków i innych metalowych elementów. Czy lubisz któryś z muzycznych stylów odznaczających się charakterystycznym stylem ubierania i obawiasz się, że na starość będziesz musiała go porzucić? Nie. Nie musisz. Alyson WalshStyl Alyson Walsh jest prosty i “zwyczajny“. Alyson jest dziennikarka, wcześniej pracowała jako redaktorka w dziale mody, a dzisiaj na swoim Instagramie i blogu pokazuje kobietom, jak się ubierać, kiedy nie jesteś ani rockerką ani dziewczyną Bonda, ale zarazem nie chcesz zniknąć w tłumie. Swoją drogą Alyson jest najmłodsza w moim zestawieniu, ma tylko 58 lat. Helen MirrenLista sławnych seniorek, które są z modą na ty, nie byłaby kompletna bez Helen Mirren. Gwiazda Hollywood słynie przede wszystkim ze swoich jaskrawo białych włosów i kreacji z czerwonego dywanu; na rozdanie nagród i uroczyste premiery chodzi z reguły w sukniach, których kolory czy błyszczący materiał rzucają się w oczy. Nigdy w nich nie brakuje dramatycznego elementu w postaci dekoltu, trenu czy szerokich rękawów. Co prawda tobie Elie Saab ani Schiaparelli nie pożyczy sukni na bal, ale nie musisz na niego iść w nudnym kostiumie. Lyn SlaterBlog i Instagram Lyn Slater nazywa się Accidental Icon; dzisiaj Lyn ma setki tysięcy obserwatorów, ale ikoną stylu została dopiero na „stare lata“ i tak trochę przez przypadek. Szukała bowiem bloga o modzie, który by ją zainspirował, a ponieważ żadnego nie znalazła, założyła swój własny. Jej Instagram dosłownie kipi pomysłami na outfity we wszystkich możliwych stylach: Lyn nosi kolorowe sukienki w stylu boho oraz dżinsy i bluzę. Dorrie JacobsonDorrie ma 87 lat i w młodości pracowała jako hostessa w klubie Playboya. Nawet dziś spokojnie może pozować w gorsecie lub stroju kąpielowym, jednak zazwyczaj znajdziesz ją w ubraniu sportowym lub w kombinacji, która wygląda efektownie, a jest prosta typu: kolorowa spódnica i szeroki sweter, lejąca się suknia maxi i tęczowe sandały, dżinsy i pstrokata bluzka. Jej styl jest całkiem łatwy do naśladowania, rzucający się w oczy, ale nie ekstrawagancki. Neelam AhoojaNeelam Ahooja nie jest przypadkową ikoną. Moda to jej zawód, jest stylistką i najbardziej lubi markę The Row – bardzo drogą, ale minimalistyczną i stosunkowo łatwą do zastąpienia zwykłymi rzeczami. Chcesz być taka jak ona? Wybieraj ponadczasowe rzeczy w neutralnych kolorach i fasonach. Iris ApfelPoczątkowo nie chciałam umieszczać Iris w tym zestawieniu, bo przecież każdy ją zna i byłoby to powtarzanie rzeczy oczywistej, ale potem wspomniałam jej imię przy koleżance i okazało się, że… jej nie zna. Zatem dla wszystkich, którym przypadkiem umknęła ta słynna królowa kolorów, dużych okularów i biżuterii noszonej bez żadnego umiarkowania: oto ona. Chcę dożyć przynajmniej do setki i wyglądać przy tym dokładnie jak pani Apfel!
Tak jak dobry serial kryminalny moda też ma swoją „sprawę tygodnia”. Albo może raczej sezonu. Chwilę temu na tapecie były grubaski. O, przepraszam, „modelki plus size”. A to kusiły w kalendarzu Pirelli, a to zachęcały do wysiłku fizycznego w katalogu „Sports Ilustrated”. Żeby zamydlić czytelnikom, klientom i krytykom oczy i odwrócić uwagę od tego, że wszystkie pozostałe dziewczyny z magazynów wciąż zmieściłyby się w ubranka dla lalek. Równolegle modne były: androginia, transseksualizm, albinoski, ciemnoskóre i skośnookie. Wszystko to pod szczytnym sztandarem „united colors of fashion". Potem triumfalnie powróciły „superki”, ikony mody lat 90. Cindy, Claudia i Naomi dostały kilka okładek, a Amber, Carolyn i Eva chodziły po wybiegach Lanvin, Louis Vuitton i Versace. Ale wyciągnięte z lamusa odrobinę tylko przyblakłe gwiazdy nie chciały konkurować z nowymi szesnastoletnimi talentami i najnowszymi „instagirls”, czyli Carą, Joan i Kendall, które mają tylu followersów, ilu onegdaj poddanych Cesarstwo Rzymskie. DOJRZAŁOŚĆ DAJE WOLNOŚĆ Teraz sprzedają się staruszki. Kiedyś twarze 50+ pokazywano tylko w reklamach kremów przeciwzmarszczkowych, leków na serce i wycieczek w tropiki. Rewolucja zaczęła się od bloga Advanced Style (dzisiaj ma 300 tysięcy użytkowników miesięcznie) założonego w 2008 roku przez nowojorczyka Ariego Setha Cohena. Na jego zdjęciach oglądamy Debrę Rapoport, lat 70, owiniętą kolorowymi naszyjnikami z papieru toaletowego. Jest też Jennifer Dolan, wiek bliżej nieokreślony, która pozuje w czerwonych kozakach do połowy uda. A baronessa Sherry, która za chwilę skończy 94 lata, na co dzień nosi kapelusik z myśliwskim piórkiem. O nich i ich koleżankach Cohen, który stylu uczył się od własnej babci, nakręcił dokument. „Advanced Style” to pochwała bezkompromisowości, dojrzałości, wyobraźni. Większość z bohaterek Cohena dopiero po sześćdziesiątce zdobyła się na odwagę, żeby założyć kokardę na głowę, neonowe puchówki albo hiphopowe sneakersy. Wcześniej były spętane kompleksami i konwenansami. Dojrzałość dała im wolność. I pozbawiła lęku przed odstawaniem, ośmieszeniem, wyróżnieniem. To ekscentryczne ubrania sprawiły, że staruszki mogą wyrażać całe spektrum doświadczeń – od prowokacji po przyjemność. „Codziennie dostaję wiadomości od młodych dziewczyn, które przestały bać się starości i staruszek, które odkryły, że mogą mówić, co chcą i ubierać się, jak chcą”, mówił Ari Seth Cohen w prezentacji TED Talks. Jak to ostatnio bywa, trend przeniósł się z blogów do „oficjalnego” obiegu. Wiosnę reklamują kobiety w jesieni życia. Joan Didion, amerykańska pisarka i dziennikarka (w CV ma wpisane dwa lata pracy w „Vogue’u”) założyła czarny sweter, ciężki naszyjnik i ogromne okulary przeciwsłoneczne. I usiadła przed obiektywem Juergena Tellera do kampanii Céline. Nie wstydzi się ani jednej zmarszczki i ani jednego srebrzystosiwego włosa na głowie. Tak jak projektantka Phoebe Philo z paryskiego domu mody nie wstydzi się, że prestiż nowojorskiej intelektualistki pomaga sprzedawać jej ciuchy, określane przez krytyków jako „uduchowione”. Klientkami Céline z rzadka bywają dziewczyny poniżej trzydziestego roku życia. No, chyba że są to szalone blogerki, które zaanektowały kultową torebkę z logo marki, żeby udowodnić, że też kochają klasykę. Céline jest za drogie, zbyt klasyczne i za mało trendowe, by mogło się podobać studentkom. Noszą je więc prawniczki ze szklanych wieżowców, panie profesor, aktorki teatralne. Dla nich Joan Didion jest autorytetem większym niż Kim K. PRZYKŁADY POMNOŻONE W dniu premiery kampanii większość profili z modowego news feedu powtarzało zdjęcie z Didion. Na przemian z kadrem z kampanii Dolce & Gabbana z trzema sycylijskimi staruszkami, które wyglądają jak sfotografowane podczas codziennych ploteczek. Tyle że w charakterystycznych koronkach włoskich projektantów. Do Didion i włoskich babć dołączyła Joni Mitchell, znana także jako najsmutniejsza wokalistka wszech czasów (pamiętacie scenę z kultowego filmu „To właśnie miłość”, w której Emma Thompson mówi, że to właśnie Mitchell nauczyła ją czuć?) w ogromnym kapeluszu, jak z czasów jej hipisowskiej młodości. To kampania Saint Laurenta, którą dzieli z 86-letnią brytyjską modelką Daphne Selfe. Najstarsza w tym gronie jest jednak 93-letnia Iris Apfel, pozująca z dziewczynami, które mogłyby być jej prawnuczkami – 18-letnią Tavi Gevinson w kampanii Alexisa Bittara i 22-letnią Karlie Kloss u Kate Spade. Przykłady można mnożyć: 65-letnia Linda Rodin, była modelka i redaktorka amerykańskiego „Harper's Bazaar”, w kampanii The Row ma zaczesane do tyłu siwe włosy, a 70-letnia Catherine Deneuve w kampanii Louisa Vuittona sprzed roku wygląda jeszcze lepiej niż za czasów „Parasolek z Cherbourga”. Trend podchwyciły także popularne marki. Selfridges promuje się kampanią Bright Old Things, która pokazuje, jak fajnie żyje się (i ubiera!) na emeryturze. Bieliźniana marka JD Williams prowadzi kampanię „Over 50 Shades Of Grey” z okazji premiery „50 twarzy Greya”, bazując na dwuznaczności nazwiska bohatera melodramatu sado-maso i modnej siwizny. W branży kosmetycznej staruszki nie są kwiatkiem do modnego kożucha, tylko zwyczajnie pięknymi kobietami (poddanymi tylko nieznacznej obróbce w Photoshopie). 70-letnia Helen Mirren w reklamie L’Oreal udowadnia, że jest godna tytułu brytyjskiej „damy”, Charlotte Rampling w reklamie Nars superseksownie nosi garnitur, a Jessica Lange ze zdjęć Marc Jacobs Beauty mogłaby młodsze dziewczyny uczyć gracji. W Polsce prawie nikt się nie rwie, żeby na wybieg zaprosić Danutę Szaflarską. Może to ze strachu, może z zapóźnienia, a może dlatego, że nasze sławne staruszki nie chcą z (polską) modą mieć nic wspólnego. Na szczęście zagraniczne trendy śledzi uważnie duet Bohoboco, który do wiosennej kampanii zaprosił rudowłosą dwudziestolatkę Magdę Jasek i 80-letnią aktorkę Helenę Norowicz, która debiutowała pod koniec lat 50.; dzisiaj gra w serialu „Anna German”, a za chwilę zobaczymy ją w filmie „Ederly”. Z gładkimi włosami, lśniącą cerą i przenikliwym spojrzeniem Magda i Helena wyglądają jak babcia z wnuczką. Nietrudno stwierdzić, że działy marketingu wielkich koncernów wreszcie (choć trochę poniewczasie) zrozumiały, że ich klientkami są kobiety starsze od wiotkich nastolatek z wybiegów. I że wolą oglądać modelki zbliżone do siebie wiekiem. Ale zera na koncie to za mało. Teraz celem jest #breaktheinternet. Kim K. rozbiła sieć pupą. Cara niewyparzonym językiem. A staruszki siwizną. Nie ogłaszajmy jednak za szybko zwycięstwa prawdziwego piękna nad podrasowanymi Photoshopem ciałami. Za wszystkimi trendami stoją przecież korporacje, reklamodawcy i wydawcy, którzy chcą więcej i więcej sprzedać. REWOLUCJA? A sprzedaje teraz Instagram, na którym zdjęcia lajkuje 75 milionów osób dziennie, a używa 300 milionów miesięcznie. Nic dziwnego, że Kendall Jenner podpisała gigantyczny kontrakt z Estée Lauder. Siostra Kim ma 18 milionów followersów na Instagramie, a aż milion osób polubiło post o współpracy z urodowym gigantem. Ot, duch czasów. Władza nad dyktowaniem, a więc monetyzowaniem stylu życia, przechodzi do mediów społecznościowych, więc reklamy robi się właściwie do sieci, choć jeszcze wciąż kupuje się je w magazynach. Reklama może być gołą pupą, śmieszną staruszką, seksowną grubaską. Ważne, żeby się klikała. Kampanię prowadzi się wszędzie i, co ważne, na Instagramie i Facebooku właściwie za darmo. Już niedługo wystarczy, że klikniemy w kampanię, by kupić torebkę z nowej kolekcji. Czy oznacza to ostateczną śmierć prasy drukowanej, która wpada w zastawioną przez media społecznościowe pułapkę? Gdy dziennikarze w poszukiwaniu tematów skrolują Facebooka, a w poszukiwaniu zdjęć – Instagrama, gdy zamiast zatrudniać dziennikarzy redakcje zamawiają teksty u blogerów, którzy jednocześnie są gwiazdami rubryk towarzyskich, prasa drukowana strzela sobie w kolano. Chyba że już za chwilę redaktorzy też pokażą pupę albo siwiznę. A gdy przestaną sprzedawać się celebrytki i staruszki może przyjdzie czas na niemowlęta, kotki albo pieski. W końcu Choupette Lagerfeld już „prowadzi” Opla Corsę w nowej kampanii. I wtedy wszystko zacznie się od nowa. Jedno jest pewne: sukces przestał być domeną młodości, a świat mody musiał się do tej tendencji dostosować. Wielkie domy mody są zdominowane przez, eufemistycznie mówiąc, średnie pokolenie, a 30-latkowie są wciąż uważani za „młodych” projektantów. Nawet jeśli kanon piękna zakłada gładką twarz, prawdziwa władza w modzie zawsze ma siwe włosy. Trafnie podsumowała to Elisa Rodríguez-Vila, artystka z Miami, która postanowiła prawdziwe superbohaterki „wkleić” w kampanie reklamowe. I tak w jej projektach Ruth Bader Ginsbur, sędzia amerykańskiego Sądu Najwyższego, „reklamuje” Chanel, a legendarna feministka Gloria Steinem – Chloé. „Każda zmarszczka świadczy o tym, co przeżyły, a bystre spojrzenie o tym, że nie są tylko wieszakami”, pisze w eseju towarzyszącym projektowi artystka. Wszystko się zgadza. Przecież nawet na pokazie Chanel modelki na sztandarach niosły rewolucyjne hasła. Już nie o paleniu staników, ale o miłości do siebie i tego, co się robi. Lubisz drogie torebki i cię na nie stać? Nie czuj się winna, idź do sklepu. Nie musisz przecież wyglądać jak Gisele, żeby nosić chanelkę. SIŁA CHARAKTERU Ale nie zapominajmy o jednym. Joan i Joni nie są przypadkowymi staruszkami – babciami z domu opieki, marudzącymi emerytkami albo schorowanymi wdowami. To wielkie indywidualności, które całe życie kreowały trendy. Każda ich zmarszczka mówi o doświadczeniach, piosenkach, tekstach. Bo przecież nawet staruszki z plakatów muszą być cool i nosić ciuchy, które są cool. Nie przyjmujmy więc zbyt łatwowiernie zapewnień o rewolucji w modzie. Wielkie koncerny wiedzą, że tak jak chwilę temu wartością dodaną były dodatkowe kilogramy, tak teraz dodatkowe lata w metryce. Niezależnie od tego, czy do konsumpcji zachęcają instagirls, supermodelki czy staruszki, efekt jest taki sam. Gdy Kanye West i Rihanna nagrali piosenkę „Four Five Seconds” z Paulem McCartneyem, na Facebooku fani cieszyli się, że ich idole odkrywają „utalentowanego debiutanta” (tak, naprawdę mieli na myśli legendarnego Beatlesa). Teraz blogerki modowe odkrywają Joan i Joni dzięki francuskiej modzie. Może to dobrze. A może świat stanął na głowie. Artykuł pochodzi z Fashion Magazine
Kolorowy ptak, wolna dusza, osoba z niezwykłym poczuciem estetyki – Iris Apfel jest nietuzinkową postacią, która powinna być znana wszystkim, którzy interesują się światem mody czy wzornictwa. Dzisiaj chciałabym Wam ją nieco przybliżyć. „Myślę, że lepiej być szczęśliwym niż dobrze ubranym” Iris Apfel bez wątpienia nie musi wybierać żadnej z opcji, doskonale osiąga je obie. Ta niezwykła kobieta jest wybitną projektantką wnętrz, znawczynią wzornictwa, kolekcjonerką ubrań, pasjonatką i ikoną mody, wizjonerką, która będzie obchodzić w tym roku 95 urodziny. Była odpowiedzialna za projekt wnętrz Białego Domu dla dziewięciu prezydentów USA, pracowała dla Women’s Wear Daily, zajmowała się firmą z tekstyliami i w poszukiwaniu ciekawych tkanin podróżowała po całym świecie. Przywoziła swoje ubrania i dodatki z najróżniejszych zakątków świata. W jej kolekcji znajdują się rytualne szaty plemion Afrykańskich, ubrania z kolorowych tkanin prosto z Indii czy tradycyjnie wyrabiana biżuteria z Meksyku. W 2005 roku jedno z nowojorskim muzeów Metropolitan Museum of Art zorganizowało wystawę jej ubrań i dodatków będących pokazem własnego, indywidualnego i bardzo oryginalnego stylu Iris Apfel. Iris Apfel Na czym polega fenomen stylizacji Iris Apfel? Jej zestawy są niezwykle oryginalnym połączeniem pozornie niepasujących do siebie rzeczy. Tylko ona odważyła by się na zestawienie kreacji od Diora z ubraniem kupionym na podmiejskim bazarze czy w secondhandzie, żakietu w stylu eklektycznym ze spodniami z imitacją skóry węża. Jej niezwykłe, a czasem wręcz zaskakujące stylizacje, na pierwszy rzut oka wydają się niespójne, po dłuższej chwili dostrzegamy jednak, że elementy idealnie ze sobą współgrają. Iris Apfel tworzy współczesne stylizacje w najlepszym wydaniu, ma nieprawdopodobne wyczucie stylu. Nikogo nie naśladuje, nie zwiększa większej uwagi na obecne trendy, tworzy je sama. Stylizacje Nauka dla innych Iris Apfel udowadnia, że będąc nawet w podeszłym wieku można wyglądać świetnie, czuć się młodo, a nawet zacząć karierę modelki. Pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, a jednocześnie ma przy tym ogromny dystans do siebie samej. W swoich stylizacjach dba o każdy szczegół, wszystko, co ze sobą zestawia jest precyzyjnie przemyślane, a jednocześnie pasjonatka mody zostawia pewne pole do popisu, fantazji, szaleństwa, które przychodzi jej na myśl w tej właśnie chwili. Wiele projektantów, modelek czy celebrytów mogłoby uczyć się od niej sztuki zabawy z modą. Iris Apfel jest jej niezaprzeczalną ikoną, jedną z najwyraźniejszych, a z pewnością najbardziej kolorowych.
iris apfel w młodości